Na izbie przyjęć

▶Transkrypcja
Transkrypcja: Przywiozłem ojca na izbę przyjęć: - Ma pan kapcie? - Mam. - Szlafrok jest? - Jest. - Pościel jest? - Tak. - Poduszka, kołdra, materac? - Tak, wziąłem. - Dobrze. A kto to z panem obok, ten w białym kitlu? - Na wszelki wypadek zabrałem też lekarza, jakbyście nie mieli swojego. Mem żartuje z polskiej służby zdrowia i konieczności przynoszenia własnych rzeczy do szpitala.





