Nie róbcie tak...

▶Transkrypcja
Transkrypcja tekstu: Jedna znajoma też napisała swojemu byłemu: Połknęłam garść tabletek, umieram. Żeby przyjechał ją ratować. A on zadzwonił po karetkę i policję. Policjanci wyważyli drzwi, lekarze przepłukali jej żołądek i zapisali do psychiatry. A okazało się, że ona po prostu porozrzucała puste opakowania po tabletkach. Żart obnaża skutki dramatycznych i fałszywych prowokacji uczuciowych.





