Autor opisuje, że liczy wagony pociągów od dziecka. Przez rozproszenie przez żonę pomylił się i zaklął, co doprowadziło do awantury i kryzysu w małżeństwie. Na końcu pyta o liczbę wagonów konkretnego składu. Tekst zawiera cenzurowane wulgaryzmy ("pi***olenia", "Ku***").