Pacjent leży na kozetce i mówi: Codziennie chodzę do sklepu i kupuję trzy flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem. Żart polega na tym, że pacjent obawia się uzależnienia od samych zakupów, zupełnie ignorując fakt, że kupuje duże ilości alkoholu.